orz pracownik torowy

Ocena ryzyka zawodowego, wymagania i zalecenia, metody, dokumentowanie, przykłady.

Moderatorzy: Renti, ewania, Andrzej J.S

ODPOWIEDZ
Katja
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 122
Rejestracja: 18 lutego 2009, 07:44
Lokalizacja: Polska

orz pracownik torowy

Post autor: Katja » 24 stycznia 2011, 19:56

Witam,

Mam za zadanie ocenić ryzyko na stanowisku pracownik torowy i choć znam zakres wykonywanych czynności to ciężko mi sklecić właściwą ocenę. Czy ktoś mógłby mi pomóc?
Z góry wszystkim dziękuję.

Katja
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 122
Rejestracja: 18 lutego 2009, 07:44
Lokalizacja: Polska

Post autor: Katja » 2 lutego 2011, 18:59

Widzę, że nie ma tu bhpowców pracujących na kolei, czy też w firmach prowadzących remonty torowisk.
Trudno.
Ocenę zrobiłam najlepiej jak umiałam.

Artur
9375...12499 postów
9375...12499 postów
Posty: 9858
Rejestracja: 6 listopada 2006, 16:57
Lokalizacja: Dąbrowa Górnicza
Kontakt:

Post autor: Artur » 2 lutego 2011, 19:42

Katja, I zakładam, że jest ok.
Pamiętaj, że czasami milczenie jest najlepszą odpowiedzią ale jak długo można milczeć !

Andrzej J.S
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 7782
Rejestracja: 8 maja 2008, 21:20

Post autor: Andrzej J.S » 3 lutego 2011, 15:17

Katja pisze:Ocenę zrobiłam najlepiej jak umiałam.
Artur pisze:Katja, I zakładam, że jest ok.
Jestem tej samej myśli i uważam, że teraz "Katja" uwierzysz we własne siły, bo na forum gotowców orz raczej nie dostaniesz.

Andrzej J.S
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 7782
Rejestracja: 8 maja 2008, 21:20

Post autor: Andrzej J.S » 3 lutego 2011, 15:29

Katja pisze:Z góry wszystkim dziękuję.
Na przyszłość z góry nie dziękuj :wink:
A swoją drogą, to gdybyś Swoją koncepcję zamieściła na forum, to zawsze ktoś by Ci pomógł i doradził. Metod orz jest wiele, a Ty nawet nie podałaś o jaka metodę Ci chodzi :wink:
Przecież jeśli w tej firmie pracujesz, to zagrożenia pracownika torowego znasz i wiesz do czego miedzy innymi służy pomarańczowa chorągiewka, trąbka, radiotelefon, spłonki, sygnalista, wskaźniki torowe, ile wynosi skrajnia, kiedy można przebywać na torach, a kiedy nie można przechodzić przez tory, itd.


Katja
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 122
Rejestracja: 18 lutego 2009, 07:44
Lokalizacja: Polska

Post autor: Katja » 8 lutego 2011, 11:29

Nie pracuję w tej firmie.
Z remontami torowisk spotkałam się po raz pierwszy i musisiałam duuuuuuuuużo się naczytać, żeby coś rozsądnego wymyśleć.
Ocenę wykonuję wg PN-N-18002, skala 3 stopniowa.
Mam check listę, wg której weryfikuję czy dane zagrożenie istnieje, czy nie.
Prawdę powiedziawszy liczyłam na jakieś wsparcie, zwłaszcza osób, które na kolei pracują (ja to nawet rzadko jeżdże pociągiem :wink: ), no ale chyba niepotrzebnie głowę zawracałam, bo i tak prawda wychodzi, że człowiek w życiu musi liczyć na siebie.

Andrzej J.S
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 7782
Rejestracja: 8 maja 2008, 21:20

Post autor: Andrzej J.S » 8 lutego 2011, 17:05

Katja pisze:Nie pracuję w tej firmie.
Z remontami torowisk spotkałam się po raz pierwszy i musisiałam duuuuuuuuużo się naczytać, żeby coś rozsądnego wymyśleć.
Jeśli nie pracujesz w tej firmie, to dziwię się, że w ogóle zabrałaś się za ocenę ryzyka zawodowego dla pracownika torowego :shock:

Andrzej J.S
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 7782
Rejestracja: 8 maja 2008, 21:20

Post autor: Andrzej J.S » 8 lutego 2011, 17:08

Ps.
A swoją droga, to ciekawe z jakiego powodu zlecono Ci taka robotę. Czyżby PLK nie miały swojego etatowego behapowca :?:
Coś mi tu nie gra :wink:

Katja
100...124 posty
100...124 posty
Posty: 122
Rejestracja: 18 lutego 2009, 07:44
Lokalizacja: Polska

Post autor: Katja » 10 lutego 2011, 20:46

Andrzeju, nie tylko w PLK pracują pracownicy torowi.
Ja miałam wykonać 15 różnych ocen ryzyka, między innymi był tam pracownik torowy oraz toromistrz. Z pozostałymi poradziłam sobie bez problemu, natomiast więcej informacji potrzebowałam dla toromistrza - dlatego też zwróciłam się do szanownego grona na forum.
Pomocy nie otrzymałam, więc 'odrobiłam pracę domową'.
Jestem bhpowcem w innej firmie z powiedzmy dość długim stażem, i nie jest mi obce to, że w życiu należy liczyć właściwie na siebie.

Pozdrawiam,

Andrzej J.S
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 7782
Rejestracja: 8 maja 2008, 21:20

Post autor: Andrzej J.S » 11 lutego 2011, 09:11

Katja pisze:nie tylko w PLK pracują pracownicy torowi.
Masz rację.
Zapomniałem, że przecież tramwaje też jeżdżą po szynach. Kolej jest również w kopalniach itp. Ale tak to bywa, jak szukasz pomocy a dokładnie nie podasz o co chodzi.
Osobiście byłem święcie przekonany, że chodzi o PKP, a w tym przypadku zagrożenia chociaż są podobne, to jednak różnią się.

Awatar użytkownika
wino2
1875...2499 postów
1875...2499 postów
Posty: 2312
Rejestracja: 18 września 2007, 12:54

Post autor: wino2 » 11 lutego 2011, 17:40

W PLK jest behapowców jak psów.
Myliłby się ktoś jak by twierdził że robotnicy torowi najczęsciej ulegają wypadkom.
Najwięcej wypadków jest wśród SOK-istów - ciekawe co?
Dostanie taki po gębie od lumpa i od razu zgłasza wypadek.
A jak dostaną obaj strażnicy to wypadek zbiorowy no i wiadomo prokurator i pipowiec itd

Andrzej J.S
6250...9374 posty
6250...9374 posty
Posty: 7782
Rejestracja: 8 maja 2008, 21:20

Post autor: Andrzej J.S » 12 lutego 2011, 11:59

wino2 pisze:W PLK jest behapowców jak psów.
I właśnie z tego powodu dziwiłem się, że robotę tą zlecono osobie z zewnątrz, ale teraz już wszystko jasne - nie chodziło o PKP.

ODPOWIEDZ